Internet explorer, Netscape, Mozilla(ff). Którą wybrać?…

Jeżeli chodzi o zużycie ram. To netscape kładzie każdą z wymienionych powyżej. Zacznijmy więc od:

Netscape. Pierwsza przeglądarka, która wypowiedziała wojne microsoft’owi(dzięki czemu powstał IE). Projekt netscape’a posiada sporo zwolenników, po zainstalowaniu nie musiałem się długo domyślać. Pierwsze co rzuca się w oczy to przyjemny interfejs graficzny, silnik jest od mozilli, co widać. Jest ładny, to już stwierdziliśmy. Z ciekawości, że nie został wyjebany jak opera wcześniej, zerkłem w zużycie ram’u. Tutaj jak spojrzałem, mało nie pierdolnąłem. Mozilla przy dwóch zakładkach zżera około 100-200 ram takie jest realne zużycie. Netscape navigator zużywa 13-40 ram’u, mimo tego że jest właściwie kopią mozilli ale jak widać coś musieli zrobić. Poza tym jest szybki, z ciekawości porównałem czas włączenia strony. Mozilla przegrała ze “starszym” bratem, czyli netscape’m. Oceniam z czystym sercem tą przeglądarke na 10/10.

Następną przeglądarką jaką opisze będzie wszechzajebista mozilla firefox.

Mozilla. Przeglądarka, którą znam od dawna. Zacznę od… ram’u jest to moim zdaniem największy minus tej niezłej przeglądarki. żeby porządnie jej użyć, bez nerwów… trzeba minimum 256 mb ram. W porównaniu z netscape’em wypada blado. Zużycie przy 2 zakładkach wynosi prawie 100 mega ram’u co przekracza wszelkie oczekiwania. Jest napewno ładna i przyjema dla użytkownika, jest szybka ale nie tak jak netscape ale czy 1 sekunda wolniejszego ładowania stron jest najważniejsza? nie. Najważniejsza jest wydajność, posiada sporo pluginów, nowa mozilla 3.0 wersja beta. Posiada sporo ciekawych rzeczy np pobieranie plików jest umieszczone w pasku przeglądarki, klikamy raz i sie wyświetla, ciekawy patent. Używam jej od dawna, jest niezawodna, raz na jakiś czas pamiętam że lubiłą gubić zakładki i hasła, ale to sie skończyło. Ogólnie przeglądarka jest jedną z najlepszych co potwierdzają różne serwisy. Oceniam ją na 9/10 minus jeden, bo zużycie ramu jest zbyt duże.

Explorer. Gdy netscape, został wydany tak jak napisałem wypowiedział wojne przeglądarek gate’sowi :). Ten postanowił stworzyć internet explorera. Porównywać oczywiście wypada ie 7, 6 nie miała kart stary styl słabe zabezpieczenia… Także ie7 muszę powiedzieć że nie jest złą przeglądarką zużywa mało pamięci, bardzo niewiele tyle co netscape. Właściwie nie użytkowałem go często, ani długo gdyż po zainstalowaniu windy zawsze ściągałem mozille, coś w tym musi być. Jest to dalej najpopularniejsza przeglądarka na świecie, co potwierdzają różne serwisy i sondy. Mozilla stopniowo go dogania, no ale nie oszukujmy się ie to przeglądarka która jest wkomponowana w windowsa. Logicznym jest że mozilla go nie dogoni. Niektórzy twierdzą że ie to swoiste drzwi na świat, przez które każdy może wejść ; ). Jest najbardziej kompatybilną przeglądarką na świecie, większość serwisów jest do niej przystosowana. Ja moge ją polecić tylko zdesperowanym użytkownikom. Oceniam ją na 6/10 minus jeden za dołączaną wersje 6.0 do xp prof. minus jeden za słabe zabezpieczenia. minus jeden za nieczyste wykluczenie z rynku netscape’a. minus jeden, od tak, za stereotyp.

Jaką wybrać? ja korzystam z netscape’a i mozilli. Wybór należy do was :). Są oczywiście inne przeglądarki avant, maxthon itp. Jednak one oparte są na silniku ie co je zabija.

Zacznijmy więc.

Logitech x-230 Cena: 175zł

Nie jest to zły sprzęt, jak za taką cene nie można spodziewać się brzmienia hi-endowych kolumn. To trzeba powiedzieć szczerze. Ogólnie zestaw posiadam już 2 lata. Ma te 32 wat w RMS’ie wcale tak źle nie gra bas jest, jakby dudniący, lecz ma jebnięcie :) zresztą 2 lata temu zestaw kosztował 190-200zł już nie pamiętam. Teraz 175zł wiele nie stracił, więc naprawde można go polecić do nagłośnienia sporego pokoju. Nie jest to żadna kryptoreklama. W porównaniu z innymi zestawami, nie wypada źle w porównaniu do:

JBL 2.1 cena: 315 zł moc: 45 wat RMS - Gówno prawda, cena prawie dwa razy większa, moc … jest tylko na papierze, słuchałem i wiem. O wyglądzie nie będe mówić, ale wg jbl jest obrzydliwy. :)

Porównywać więcej co nie ma sensu, ze względu na to że Creative, robi plastikowe, brzydkie i do 200zł nie ma nic lepszego, ani ładniejszego. :)

Wniosek: Jakość do ceny 9/10 Wygląd: 8/10 Dźwięk: szczere 6/10 (nie jest to hi-end, i bass przy 70% mocy szaleje, ale wystarczy się pobawić korektorem.)

To by było na tyle, niebawem następna recenzja.

DOPISEK!

Zastanowiłem się troche, i doszedłem do wniosku, że jeśli miałbym kupić zestaw muzyczny do komputera klasy Logitech Z. Za 569zł… chyba bym ochujał, lub jakikolwiek zestaw powyżej 500zł. No kurwa. Jest rozwiązanie, z lepszym dźwiękiem jeśli naprawde zależy nam na dźwiękach za około 500-800zł. Po co zestaw 2.1, 5.1, 7.1… skoro można kupić, przykładowo Wzmacniacz: Yamaha AX-390 + kolumny Altus 140 :) w dobrym stanie. Dostaniemy ten sprzęt w granicach łącznie 800zł, + kabelki do komputera i mamy dźwięk rzędu niezłej, naprawde niezłej dyskoteki we własnym pokoju, trzeba pamiętać o tym jak je ustawić, ponieważ w różnych miejscach dźwięk różnie się niesie. Lecz jest to o wiele lepsze rozwiązanie. :) to tyle co chciałem dopisać ;p.

A4tech? Logitech?

listopad 30, 2007

Tak kurwa, a4tech.

Firma, tyle z nią wspomnień, pierwsza myszka :). Fenomen tej firmy polega na tym że robiąc myszke za 13-15zł (nie pamiętam ile dałem) dorównuje wynikom w grach myszkom za 100zł.. to nienormalne? nie to a4tech. Co do myszek ta firma jest bezkonkurencyjna. Istnieje jeszcze Razor, ale ceny są wysokie, a a4tech z wyżeszj półki za przykładowo 60zł przebija w grach razora za 140zł :). Testy potwierdzają moje teorie, jedyne co sie nie podoba testerom w gazetach to to, że widać prześwit na diodke podświetlającą scrobler… prześwit który ma może 0,1mm no kurwa mać.  debilizm. w grach radzi sobie świetnie, jak pisałem hmm porównanie z logitechem klasy g15 czy coś takiego, fakt myszka zajebista, tylko po co wydawać 300zł na myszke, mam za 80zł i ona dorównuje w testach temu otóż logitechowi, poza tym moja jest piękna. Jeśli chodzi o klawiatury… hmm a4tech już tu nie radzi sobie super, owszem konkuruje z markami. Jednak ja postawiłem 59zł na logitecha, który jest czarny, piękny odporny na wode :), cichy, wygodny, piękny, tani, bez minusów, no kurwa bez nich. Poza tym posiada w huj klawiszy multi.. huj wie co nic nie dają, tylko wyglądają ;], ja cenie sobie wykonanie, i tu ono jest za cene niską. nie to co modecom, gówno. cenowo nie ma lepszej klawiatury, w tej chwili za tą cene po prostu lepszej nie dostaniecie;]. Także to tyle, a.. i jeszcze jedno do tekstu zainspirował mnie kolega ;).

Notka niecodzienna.

listopad 18, 2007

Tak na początku, pragnę zauważyć że wreszcie ktoś skomentował choć jedna notke :).

To tak na początek, ale ja nie o tym miałem otóż wiele się ostatnio w te dni działo, wiec nie miałem zbytnio jak zajrzeć na swojego bloga. Powodem była tak zwana reakcja analogiczna otóż: Czwartek, powrót zebrania, oceny, wpierdol, brak kompa. Pisze ze swojego starego kompa, bez głośników z kartą Riva TNT 32 (serdeczne podziekowania dla TopGear, który o 12 w nocy mnie poratował) ogólnie nie jest źle bo jest dostęp do sieci, lecz nie ma … muzyki ale HAHA! mam wszystko na płytach:> pierwsze co instalacja iTunesa bez tego gówna ipod ani drgnie, po prostu jest jak kłoda, co bardzo wkurwia bo iTunes nieźle przycina 256 ram.

Ogólnie nie załamałem się, ze względu na to iż mam ten jebany dostęp do sieci jak już mówiłem jednakże jest kilka rzeczy które mnie irytują, komputer jest w innym pokoju, nie mam głośniczków, w kółko robie aukcje, mam monitor 15 cali, kurwa mać!. Musiałem to w końcu opisać dla wszystkich chętnych którzy chcą sie ze mną kontaktować, niestety nie ma takiej możliwości mimo że mam tu komunikator, email… pierdoły inne, jedynie dla jednej osoby się loguje, ona wie. Też rzadko, ale chuj. Tnie, wkurwia mnie ten system ta klawiatura.

Ogólnie notka chaotyczna, ale i sytuacja w której się znajduje jest z deczka chaotyczna, przeżywałem już 7 miesiecy bez komputera, wiec dupa, przeżyje dwa tygodnie.

Pozdrawiam.

Teraz czekać tylko aż bojówki dojdą :).

Format.

listopad 14, 2007

Od dłuższego czasu zastanawiałem się, co sie dzieje z moim systemem. Ni z tego ni z owego, wyszedłem na korepetycje dziś wieczór… dosłownie po godzinie wracam, patrzę windows zresetowany, czeka okno logowania ja “co jest kurwa?!” nie przejęłem się, jednakże gdy zalogowałem się dostrzegłem coś dziwnego. Myszka przestała się ruszać, nic z usb, a komputer wydał przeraźliwy dźwięk… jeden krótki pisk, jakby wołanie o pomoc… no nic próba 1 reset. Nie wstał. Druga, nic.Trzecia, tu się wycfaniłem i próbowałem za pomocą trybu awaryjnego… nie wstał… próba czwarta była chyba najszybsza i najciekawsza otóż właczył się normalnie patrze okno bootowania tzw bootscreen wgrywa sie… po chwili miganie 3 obrazów, jeden z nich… bardzo ciekawy, zwie sie bsod tzw Blue screen of death. Padłem. Kurwa akurat dziś, o godzinie bagatela 22, padł mi system.

Z jednej strony, to dobrze…. 60gb partycja została podzielona 20 na system, 40 na “oryginalny stuff” ;). Także nie jest źle, a i przy okazji wiele błędów się wyjaśniło, skórka MacOS ładuje mi się od startu windowsa. Jest ok. Nstępna notka niebawem, jak tylko znów mi się coś spierdoli albo wydarzy się jakichś skandal, z chęcią opiszę.

Pozdrawiam.

Windows, a użytkowanie…

listopad 12, 2007

Windows… system znienawidzony przez wielu za błędy które posiada. Inni nienawidzą go za ilość trojanów, wszelkiej maści gówno, które powoduje “groźny format C”…
Mnie jako użytkownika systemu Windows, od kilku lat ten problem nie dotyczy.
Przez ostatni rok, mój Windows był.. nie sypał się recepta na taki system jak mój jest bardzo prosta.
Oto ona:
Po pierwsze podstawowe zagrożenie dla naszego systemu (mowa o windowsie) stwarzasz użytkowniku sam/a musisz wiedzieć jak się z nim obchodzić, ponieważ łatwo ten system spierdolić, aby się nie zbootował, wtedy masz problem ;). Nie będe pisał jak sie z nim obchodzić, myślę że każdy to wie, przynajmniej każdy czytelnik tego bloga :>.
Otóż kolejnym zagrożeniem jest, i chyba najgorszym internet zawiera on gratisy (dostajemy je przy włączeniu pierwszy raz internet explorera :) nazywamy je spyware bądź też trojanami bądź dialerami, to podstawowe zagrożenia.)
Kolejnym zagrożeniem stały się ataki DDos, na których kompletnie sie nie znam, więc ich nie opiszę wiem tylko tyle, że “magiczne linki” najczęściej są w skrzynce e-mail.
Teraz kolejna sprawa, trzeba wiedzieć jak się chronić przed “podstawowymi” zagrożeniami zwizanymi z internetem, otóż wystarczy zaopatrzeć się w “SpyBota”- Szwedzki programik, genialny wyłapuje dosłownie każde małe wścipskie gówno które próbuje się tu przedostać (do nas).
Kolejnym zagrożeniem jest Emule… największe gówno jakie w życiu widziałem. Może i na stałym ip działa ładnie i szybko u mnie, jak i u moich znajomych się pierdoli mając na mysli u mnie mam na myśli okres około 2 lat temu. Otóż w sieci emule, i nie tylko chociażby na stronie pt. policja.pl działają organizacje RIAA, czyt. organizacje antypirackie, aby się przed nimi chronić wystarczy zaopatrzyć się w “PeerGuardian 2″- Genialny programik który pblokuje spyware, ad-aware, oraz RIAA… z każdej witryny.
Istnieje jeszcze jeden sposób aby Windows “długo stał”… :>
Jeśli lubisz pornografie, wchodź na strony sprawdzone, nie właź na żadne sexplanety, testowałem po 30 minutach około 70 trojanów, bez zabezpieczeń. Z zabezpieczeniami, strony nie otworzył, tzn nie pozwolił otworzyć peeguardian bo wykrył kilka ciekawych połączeń i zablokował witryne, jak wspominałem jest genialny.
To własciwie wszystko, nie pchajcie łap do C… system32, i możecie być pewni że wasz system przestoi kolejny wiek ;). Warto się jeszcze zaopatrzyć w jakichś antywirusik, tak ot co… polecam dla komputerów z minimum 512 ram i prockiem 1,6 AMD…. Kasperskiego internet security, oczywiście.. kupcie go w sklepach jak ja… :>