Miesiąc nie pisałem… zaliczałem, zaliczyłem.

Ale do rzeczy, w tej notce porównam (przynajmniej z mojego punktu widzenia) odtwazacze mp3. WMP(Windows media player), Winamp, Foobar, AiMP 2. Pierwsze dwa odtwarzają też filmy, ale co tam. Są najpopularniejsze.

Windows media player: Długo… bardzo długo z niego korzystałem, niezły korektor, sporo pluginów. Z wizualizacji nie korzystam więc sie nie wypowiadam, jedyne co pamiętam to pixelowate animacje. Jego zaletą jest że jest on windowsowski, dzięki czemu ma sporą liste zwolenników, w tym mnie nie ukrywam, jest po prostu od początku w systemie. O WMP 9,10 i starszych wersjach się nie wypowiem. Natomiast WMP 11, pokazało klase, zużycie ramu dość wysokie jak na odtwarzacz, bo może dojść nawet do 60mb ramu. Jednak jest intuicyjny, posiada ciekawe rozwiązania np odtwarzacz w pasku. Szczere 9/10 minusik za te zużycie ram, no i musiałem sie pobawić w validatory, żeby on na scrackowanej windzie zadziałał (WMP11).

Następnym którego ocenię, będzie Winamp.

Winamp: Czasami wydaje mi się że używa go 90% dzieciaków w internecie, jeszcze kilka lat temu sam używałem, ale kiedy to było. Lubi się zawiesić, to pamiętam poza tym dla mnie to kombajn te shoutcasty, radia… wodotrysk, zużycie ramu porównywalne do WMP11, jednak zapomniałem dodać że oba odtwarzacze, zawieszają się w momencie dodania np: 200 plików mp3 do playlisty. No zawiesza się może tylko winamp bo z wmp nie pamiętam żebym miał taki problem. W każdym razie winamp to bardzo popularny odtwarzacz, umożliwia zrobienie radia internetowego na poczciwej neostradzie :-) . Jednak dla mnie i w mojej opini nie jest on wart ściągania, przy instalacji już instalują się jakieś pierdolone dodatki, których nie potrzeba. 7/10 Zasłużył minus jeden za wodotrysk, minus dwa za spyware.

Teraz, faworyt.

Aimp 2: Używam, od hmm miesiąca. Ściągłem ponieważ szukałem jakiejś alternatywy żeby już nie używać WMP ani winampa, którego zresztą na tym dysku nie było, i nie będzie, nie chciałem też ściągać foobara, ale o tym za moment. Aimp, trafiłem na niego przypadkiem na jakimś blogu, kogoś tam. Ściągnąłem wryło mnie w ziemie jak zobaczyłem ile on ramu potrafi zużyć, 6-12 MB!… to powinno mu dawac już notę 10/10 ale… jest bardzo ładny, na stronie producenta/developera jest pack 60 skórek do pobrania, nawet ze zmienioną skórką nie zużywa więcej ramu. Wg mnie jest po prostu bezkonkurencyjny, nie chcę być stronniczy… ale to prawda. Zużywa mało ramu, posiada bardzo przyjemny interfejs graficzny, intuicyjną obsługe. To sprawia że daje mu 10/10 bez mrugnięcia okiem, do tego korektor dość rozbudowany, 4 efekty do rozniesienia dźwięku po pokoju. Pasuje mi w 100%.

Foobar: Rodowity projekt, od polaków dla polaków. Jego podstawową zaletą jest zużycie ram, kltóre nie przekracza 10 mb. Nie zacina się również przy bardzo dużej ilości plików. Jest czytelny, praktyczny. I tylko tyle. Ma chyba najlepszy korektor jaki w życiu widziałem w odtwarzaczu mp3, re-sampling itp. Ci którzy go używają to go sobie chwalą, ja używałem i nie pochwaliłem owszem jest świetny, lecz wygląd pozostawia wiele do życzenia. dla mnie 9/10

Osobiście ze wszystkich tych polecam ostatnie dwa, jeśli chcecie czysty dźwięk, soczysty oraz niewielkie obciązenie systemu.

W końcu miałem dość opery, więc zaczęlem szukać innej przeglądarki spełniającej moje wymagania. Zostałem przy mozilli, mój problem znią był jednak spory, polegał na tym że gdy włączałem byle jaki adres z rozszerzeniem JPG, lub innym graficznym, po prostu zamiast właczenia się obrazka strona wariowała, wkółko się odświeżała i “obrazek: “…” nie może zostać wyświetlony”. Nic nie dawało rezultatów. Jeszcze jednym błędem było nagłe odświeżanie się kart. Wkurwiało to tak że przesiadłem sie na opere, jednak ta mi sie znudziła i nie wydawała sie przyjazna po jakimś czasie. Po tym wszystkim wczoraj postanowiłem się tym jak najszybciej zająć, nie miałem zamiaru rezygnować z najlepszej przeglądarki jaką jest FF. Wyjebałem 4 z 5 rozszerzeń. Został tylko AdBlockplus. Zrestartowałem ją, i nic to samo. Zainstalowałem znalezioną bete 3.0 RC1i muszę powiedzieć że wszystko działa po przeinstalowaniu wszystkich dodatków, pierdół, wreszcie wszystko działa jak należy. Pozatym zmienili lekko interfejs graficzny oraz okno pobierania jest w pasku. Załącze screen’a:

http://img296.imageshack.us/img296/4535/clipboard01ig0.jpg

A… ja wróciłem.

maj 4, 2008

Witam po okresie ciszy, przedwyborczej(?). Właściwie nie wiem co napisać. Cóż, może skrobnę coś o miłości.

Skłoniła mnie do tego znajoma, która ma problem, pewnien. Lubie mieć zdanie na wszystko, na temat miłości, też nie pogardzę. Otóż jeśli są problemy nie wolno tego ciągnąć na siłe, nawet jeśli jest nadzieja, NIE!.

Jeśli jest tak od dłuższego czasu, moja droga nie łódź się że naglę się wszysko poprawi, bo ty go kochasz.

To nie wystarczy, wiesz? On też powinien cię kochać jeśli w waszym wieku, w ogóle można się kochać, jadę po bandzie ale tak trzeba. Inaczej nie wytłumaczę, więc Jeśli nie ma odwzajemnionego uczucia, CHUJ. Rzuć to jak to było w tej piosence: “nawet w komiksach są dymki, tytoniowa propaganda”- To o papieroskach, to samo o miłości można powiedzieć wszędzie reklamują, ale minusów nie ujawniają. “Znajdź sobie absurdalny cel i rzuć to”, Tym razem krótka notka, może skłoni do myślenia. Myślę.

Boże, ja pierdole.

listopad 21, 2007

Ja nie wiem jak ja z tego wybrne. Ale mam dość, dość siedzenia na komputerze z tak niewielką ilością ramu. Same problemy od kilku dni właściwie zostałem ich posiadaczem przez przypadki, bolący palec wskazujący z którym sie użeram, czy niemożliwością podejścia do komputera, bo mama siedzi… Teraz tylko czekać do 6 grudnia, w hui za długo. Nie wytrzymam, jedyne co dodaje mi otuchy może to i głupie ale istnieje taki wykonawca, Łona Polski raper, utalentowany teksty mądre, ubierające w słowa dzisiejszą sytuacje w polsce, która jak wiemy nie jest za ciekawa możliwe że za rządów PO to się zmieni, ale poczekajmy póki co maluje mi sie obraz palenia akt w psach ;) . Oby ta sytuacja Polski jak i moja sie zmieniła bo zwariuje. Natomiast na dzień dzisiejszy no… same cisną sie na usta słowa: Boże ja pierdole.

No.

Notka niecodzienna.

listopad 18, 2007

Tak na początku, pragnę zauważyć że wreszcie ktoś skomentował choć jedna notke :) .

To tak na początek, ale ja nie o tym miałem otóż wiele się ostatnio w te dni działo, wiec nie miałem zbytnio jak zajrzeć na swojego bloga. Powodem była tak zwana reakcja analogiczna otóż: Czwartek, powrót zebrania, oceny, wpierdol, brak kompa. Pisze ze swojego starego kompa, bez głośników z kartą Riva TNT 32 (serdeczne podziekowania dla TopGear, który o 12 w nocy mnie poratował) ogólnie nie jest źle bo jest dostęp do sieci, lecz nie ma … muzyki ale HAHA! mam wszystko na płytach:> pierwsze co instalacja iTunesa bez tego gówna ipod ani drgnie, po prostu jest jak kłoda, co bardzo wkurwia bo iTunes nieźle przycina 256 ram.

Ogólnie nie załamałem się, ze względu na to iż mam ten jebany dostęp do sieci jak już mówiłem jednakże jest kilka rzeczy które mnie irytują, komputer jest w innym pokoju, nie mam głośniczków, w kółko robie aukcje, mam monitor 15 cali, kurwa mać!. Musiałem to w końcu opisać dla wszystkich chętnych którzy chcą sie ze mną kontaktować, niestety nie ma takiej możliwości mimo że mam tu komunikator, email… pierdoły inne, jedynie dla jednej osoby się loguje, ona wie. Też rzadko, ale chuj. Tnie, wkurwia mnie ten system ta klawiatura.

Ogólnie notka chaotyczna, ale i sytuacja w której się znajduje jest z deczka chaotyczna, przeżywałem już 7 miesiecy bez komputera, wiec dupa, przeżyje dwa tygodnie.

Pozdrawiam.

Teraz czekać tylko aż bojówki dojdą :) .

Małe zmiany…

listopad 12, 2007

Hmm, kilka osób które czytało bloga mego, wiedziały iż był on na blogspocie, dość profesionalny servis, do prowadzenia bloga.

Po namysłach zmieniłem servis na którym prowadziłem bloga.

Wszystkie noty zostały skopiowane, miłego czytania.

Allegro.

listopad 12, 2007

Pisanie ogarnęło mnie tak bardzo że piszę nawet o allegro, paranoja.
Zacznijmy więc.
Dziś nadszedł sądny dzień wystawiania ubioru w który delikatnie rzec biorąc mam w dupie, lub się nie mieszcze.
Bagatela, 7 aukcji do których zrobiłem kilkadziesiąt zdjęć… hmm same zdjęcia zajęły mi 1 dzień poprzedni, i kawałek wczorajszej już niedzieli… paranoja, powtarzam po raz kolejny.
Ok, przebolałem długi czas zdjęć.. ale kurwa zasiadłem do opisu, gdy w tym momencie usłyszałem z kuchni, “ja zrobie opis, odejdź od komputera!”… szaleństwo.
Kurwa.
Opis opisem, ale te pierdolone wymiary to kolejne 2 godziny…
2 godziny, kurwa!, to jest jakichś porządny film lub też partyjki w snookera co najmniej 3…
Tak oto wkurwiony, bo pół niedzieli kończyłem zdjęcia, drugie pół mama zmarnowała na opisy aukcji, może to i dobrze, nie wiem… ale wkurwiło mnie to tak bardzo, że postanowiłem o tym już dziś, tj. poniedziałek napisać. Nie czekając do poranka, lub przyjścia ze szkoły.

Muzyka, pierwszy post.

listopad 12, 2007

Witam, zapewne Ci którzy będą czytać tego bloga(uprzedzam nie będzie częstych aktualizacji), znają mnie… przynajmniej tak im się wydaje.
Utworzyłem bloga z zamiarem… właśnie, jakim? sam tego nie wiem, kiedyś już posiadałem, warto zacząć od nowa, nieprawdaż;)?.
Tematów poruszanych tu będzie wiele, np:
-polityka
-motoryzacja
-komputery
-muzyka
i wiele innych ciekawych bądź nie tematów.
Więc jedyne co zostaje mi zrobić, to nie… przedstawianie się, tylko pozdrowić Was, oczekując na komentarze, które będą moderowane.. no i chyba zająć się pisaniem o rzeczach ważnych, mało ważnych, nieważnych.