A… ja wróciłem.

maj 4, 2008

Witam po okresie ciszy, przedwyborczej(?). Właściwie nie wiem co napisać. Cóż, może skrobnę coś o miłości.

Skłoniła mnie do tego znajoma, która ma problem, pewnien. Lubie mieć zdanie na wszystko, na temat miłości, też nie pogardzę. Otóż jeśli są problemy nie wolno tego ciągnąć na siłe, nawet jeśli jest nadzieja, NIE!.

Jeśli jest tak od dłuższego czasu, moja droga nie łódź się że naglę się wszysko poprawi, bo ty go kochasz.

To nie wystarczy, wiesz? On też powinien cię kochać jeśli w waszym wieku, w ogóle można się kochać, jadę po bandzie ale tak trzeba. Inaczej nie wytłumaczę, więc Jeśli nie ma odwzajemnionego uczucia, CHUJ. Rzuć to jak to było w tej piosence: “nawet w komiksach są dymki, tytoniowa propaganda”- To o papieroskach, to samo o miłości można powiedzieć wszędzie reklamują, ale minusów nie ujawniają. “Znajdź sobie absurdalny cel i rzuć to”, Tym razem krótka notka, może skłoni do myślenia. Myślę.

Napisz odpowiedź