Notka niecodzienna.
listopad 18, 2007
Tak na początku, pragnę zauważyć że wreszcie ktoś skomentował choć jedna notke :).
To tak na początek, ale ja nie o tym miałem otóż wiele się ostatnio w te dni działo, wiec nie miałem zbytnio jak zajrzeć na swojego bloga. Powodem była tak zwana reakcja analogiczna otóż: Czwartek, powrót zebrania, oceny, wpierdol, brak kompa. Pisze ze swojego starego kompa, bez głośników z kartą Riva TNT 32 (serdeczne podziekowania dla TopGear, który o 12 w nocy mnie poratował) ogólnie nie jest źle bo jest dostęp do sieci, lecz nie ma … muzyki ale HAHA! mam wszystko na płytach:> pierwsze co instalacja iTunesa bez tego gówna ipod ani drgnie, po prostu jest jak kłoda, co bardzo wkurwia bo iTunes nieźle przycina 256 ram.
Ogólnie nie załamałem się, ze względu na to iż mam ten jebany dostęp do sieci jak już mówiłem jednakże jest kilka rzeczy które mnie irytują, komputer jest w innym pokoju, nie mam głośniczków, w kółko robie aukcje, mam monitor 15 cali, kurwa mać!. Musiałem to w końcu opisać dla wszystkich chętnych którzy chcą sie ze mną kontaktować, niestety nie ma takiej możliwości mimo że mam tu komunikator, email… pierdoły inne, jedynie dla jednej osoby się loguje, ona wie. Też rzadko, ale chuj. Tnie, wkurwia mnie ten system ta klawiatura.
Ogólnie notka chaotyczna, ale i sytuacja w której się znajduje jest z deczka chaotyczna, przeżywałem już 7 miesiecy bez komputera, wiec dupa, przeżyje dwa tygodnie.
Pozdrawiam.
Teraz czekać tylko aż bojówki dojdą :).
Napisz odpowiedź