Format.

listopad 14, 2007

Od dłuższego czasu zastanawiałem się, co sie dzieje z moim systemem. Ni z tego ni z owego, wyszedłem na korepetycje dziś wieczór… dosłownie po godzinie wracam, patrzę windows zresetowany, czeka okno logowania ja “co jest kurwa?!” nie przejęłem się, jednakże gdy zalogowałem się dostrzegłem coś dziwnego. Myszka przestała się ruszać, nic z usb, a komputer wydał przeraźliwy dźwięk… jeden krótki pisk, jakby wołanie o pomoc… no nic próba 1 reset. Nie wstał. Druga, nic.Trzecia, tu się wycfaniłem i próbowałem za pomocą trybu awaryjnego… nie wstał… próba czwarta była chyba najszybsza i najciekawsza otóż właczył się normalnie patrze okno bootowania tzw bootscreen wgrywa sie… po chwili miganie 3 obrazów, jeden z nich… bardzo ciekawy, zwie sie bsod tzw Blue screen of death. Padłem. Kurwa akurat dziś, o godzinie bagatela 22, padł mi system.

Z jednej strony, to dobrze…. 60gb partycja została podzielona 20 na system, 40 na “oryginalny stuff” ;) . Także nie jest źle, a i przy okazji wiele błędów się wyjaśniło, skórka MacOS ładuje mi się od startu windowsa. Jest ok. Nstępna notka niebawem, jak tylko znów mi się coś spierdoli albo wydarzy się jakichś skandal, z chęcią opiszę.

Pozdrawiam.

Jedna odpowiedź to “Format.”

  1. kleszczka Powiedział/a:

    Fascynujące ];>
    No cóż, ja ostatnio się męczyłęm z instalacja około 4-5 nad ranem. Nie było na początku tak źle, normalnie przy moim sprzęcie kopiowanie trwało około 40min. Lecz katorga nastała gdy były potrzebne sterowniki od dźwięku, chyba nigdy nie wpadłęm w tak przerażający szał. Miałem już monitor w rękach, dobrze że się opamiętałem..
    A powód instalacji Windows? Chciałęm zamucić w gre (Delta Force: Black Hawk Down) ale i tak długo nie pograłęm ;/
    Nie dość że dysk (10GB) mielił dyskami jak kombajn to wymagania mnie przerosły. Gra działała, ale niestety robiło się ciężko jak smigałem łazikiem po mieście strzelając 100pociskami na 30sek. ;] Naprawde przerażające..

    Pozdrawiam


Dodaj komentarz