A4tech? Logitech?

listopad 30, 2007

Tak kurwa, a4tech.

Firma, tyle z nią wspomnień, pierwsza myszka :) . Fenomen tej firmy polega na tym że robiąc myszke za 13-15zł (nie pamiętam ile dałem) dorównuje wynikom w grach myszkom za 100zł.. to nienormalne? nie to a4tech. Co do myszek ta firma jest bezkonkurencyjna. Istnieje jeszcze Razor, ale ceny są wysokie, a a4tech z wyżeszj półki za przykładowo 60zł przebija w grach razora za 140zł :) . Testy potwierdzają moje teorie, jedyne co sie nie podoba testerom w gazetach to to, że widać prześwit na diodke podświetlającą scrobler… prześwit który ma może 0,1mm no kurwa mać.  debilizm. w grach radzi sobie świetnie, jak pisałem hmm porównanie z logitechem klasy g15 czy coś takiego, fakt myszka zajebista, tylko po co wydawać 300zł na myszke, mam za 80zł i ona dorównuje w testach temu otóż logitechowi, poza tym moja jest piękna. Jeśli chodzi o klawiatury… hmm a4tech już tu nie radzi sobie super, owszem konkuruje z markami. Jednak ja postawiłem 59zł na logitecha, który jest czarny, piękny odporny na wode :) , cichy, wygodny, piękny, tani, bez minusów, no kurwa bez nich. Poza tym posiada w huj klawiszy multi.. huj wie co nic nie dają, tylko wyglądają ;], ja cenie sobie wykonanie, i tu ono jest za cene niską. nie to co modecom, gówno. cenowo nie ma lepszej klawiatury, w tej chwili za tą cene po prostu lepszej nie dostaniecie;]. Także to tyle, a.. i jeszcze jedno do tekstu zainspirował mnie kolega ;) .

Boże, ja pierdole.

listopad 21, 2007

Ja nie wiem jak ja z tego wybrne. Ale mam dość, dość siedzenia na komputerze z tak niewielką ilością ramu. Same problemy od kilku dni właściwie zostałem ich posiadaczem przez przypadki, bolący palec wskazujący z którym sie użeram, czy niemożliwością podejścia do komputera, bo mama siedzi… Teraz tylko czekać do 6 grudnia, w hui za długo. Nie wytrzymam, jedyne co dodaje mi otuchy może to i głupie ale istnieje taki wykonawca, Łona Polski raper, utalentowany teksty mądre, ubierające w słowa dzisiejszą sytuacje w polsce, która jak wiemy nie jest za ciekawa możliwe że za rządów PO to się zmieni, ale poczekajmy póki co maluje mi sie obraz palenia akt w psach ;) . Oby ta sytuacja Polski jak i moja sie zmieniła bo zwariuje. Natomiast na dzień dzisiejszy no… same cisną sie na usta słowa: Boże ja pierdole.

No.

Notka niecodzienna.

listopad 18, 2007

Tak na początku, pragnę zauważyć że wreszcie ktoś skomentował choć jedna notke :) .

To tak na początek, ale ja nie o tym miałem otóż wiele się ostatnio w te dni działo, wiec nie miałem zbytnio jak zajrzeć na swojego bloga. Powodem była tak zwana reakcja analogiczna otóż: Czwartek, powrót zebrania, oceny, wpierdol, brak kompa. Pisze ze swojego starego kompa, bez głośników z kartą Riva TNT 32 (serdeczne podziekowania dla TopGear, który o 12 w nocy mnie poratował) ogólnie nie jest źle bo jest dostęp do sieci, lecz nie ma … muzyki ale HAHA! mam wszystko na płytach:> pierwsze co instalacja iTunesa bez tego gówna ipod ani drgnie, po prostu jest jak kłoda, co bardzo wkurwia bo iTunes nieźle przycina 256 ram.

Ogólnie nie załamałem się, ze względu na to iż mam ten jebany dostęp do sieci jak już mówiłem jednakże jest kilka rzeczy które mnie irytują, komputer jest w innym pokoju, nie mam głośniczków, w kółko robie aukcje, mam monitor 15 cali, kurwa mać!. Musiałem to w końcu opisać dla wszystkich chętnych którzy chcą sie ze mną kontaktować, niestety nie ma takiej możliwości mimo że mam tu komunikator, email… pierdoły inne, jedynie dla jednej osoby się loguje, ona wie. Też rzadko, ale chuj. Tnie, wkurwia mnie ten system ta klawiatura.

Ogólnie notka chaotyczna, ale i sytuacja w której się znajduje jest z deczka chaotyczna, przeżywałem już 7 miesiecy bez komputera, wiec dupa, przeżyje dwa tygodnie.

Pozdrawiam.

Teraz czekać tylko aż bojówki dojdą :) .

Format.

listopad 14, 2007

Od dłuższego czasu zastanawiałem się, co sie dzieje z moim systemem. Ni z tego ni z owego, wyszedłem na korepetycje dziś wieczór… dosłownie po godzinie wracam, patrzę windows zresetowany, czeka okno logowania ja “co jest kurwa?!” nie przejęłem się, jednakże gdy zalogowałem się dostrzegłem coś dziwnego. Myszka przestała się ruszać, nic z usb, a komputer wydał przeraźliwy dźwięk… jeden krótki pisk, jakby wołanie o pomoc… no nic próba 1 reset. Nie wstał. Druga, nic.Trzecia, tu się wycfaniłem i próbowałem za pomocą trybu awaryjnego… nie wstał… próba czwarta była chyba najszybsza i najciekawsza otóż właczył się normalnie patrze okno bootowania tzw bootscreen wgrywa sie… po chwili miganie 3 obrazów, jeden z nich… bardzo ciekawy, zwie sie bsod tzw Blue screen of death. Padłem. Kurwa akurat dziś, o godzinie bagatela 22, padł mi system.

Z jednej strony, to dobrze…. 60gb partycja została podzielona 20 na system, 40 na “oryginalny stuff” ;) . Także nie jest źle, a i przy okazji wiele błędów się wyjaśniło, skórka MacOS ładuje mi się od startu windowsa. Jest ok. Nstępna notka niebawem, jak tylko znów mi się coś spierdoli albo wydarzy się jakichś skandal, z chęcią opiszę.

Pozdrawiam.

Małe zmiany…

listopad 12, 2007

Hmm, kilka osób które czytało bloga mego, wiedziały iż był on na blogspocie, dość profesionalny servis, do prowadzenia bloga.

Po namysłach zmieniłem servis na którym prowadziłem bloga.

Wszystkie noty zostały skopiowane, miłego czytania.

Allegro.

listopad 12, 2007

Pisanie ogarnęło mnie tak bardzo że piszę nawet o allegro, paranoja.
Zacznijmy więc.
Dziś nadszedł sądny dzień wystawiania ubioru w który delikatnie rzec biorąc mam w dupie, lub się nie mieszcze.
Bagatela, 7 aukcji do których zrobiłem kilkadziesiąt zdjęć… hmm same zdjęcia zajęły mi 1 dzień poprzedni, i kawałek wczorajszej już niedzieli… paranoja, powtarzam po raz kolejny.
Ok, przebolałem długi czas zdjęć.. ale kurwa zasiadłem do opisu, gdy w tym momencie usłyszałem z kuchni, “ja zrobie opis, odejdź od komputera!”… szaleństwo.
Kurwa.
Opis opisem, ale te pierdolone wymiary to kolejne 2 godziny…
2 godziny, kurwa!, to jest jakichś porządny film lub też partyjki w snookera co najmniej 3…
Tak oto wkurwiony, bo pół niedzieli kończyłem zdjęcia, drugie pół mama zmarnowała na opisy aukcji, może to i dobrze, nie wiem… ale wkurwiło mnie to tak bardzo, że postanowiłem o tym już dziś, tj. poniedziałek napisać. Nie czekając do poranka, lub przyjścia ze szkoły.

Wybory parlamentarne temat do niedawna poruszany tak często że każdy porządny polak, nim rzygał. Ja również, co nie wszedłem na dziennik.pl (serdecznie polecam) w kółko coś o wyborach.
Po wyborach, tego samego dnia wieczorem, siedziałem na kanale #interia, oraz oglądałem przekaz na tvn24, byłem niemal pewien że PO wygra, wygrało. Ogólnie, podczas przedłużania czasu podania wyników przez komisje wyborczą wychodziłem z siebie, pierwszy raz w życiu byłem tak ciekawy kto wygra, i czy się polepszy w naszym kraju w zależności od wygranej partii, nawet mój ojciec poszedł na wybory, ogłaszając to mniej więcej tak “Jeśli te kurwy wygrają, to ja nie wiem co ja zrobie… ” tak nawiasem, prawdopodobnie nic by nie zrobił, ale ja nie o tym miałem.
Otóż, wyczekiwanie na wynik wyborów zniszczyło mnie psychicznie.
Ogłoszenie wyborów odbyło się podajże 3h po tym jak powinni formalnie ogłosić.
PO wygrało szaleństwo… ja się cieszyłem, ciesze, czy cieszyć się będę zobaczymy.
Już dzień po przegranej PiS, krzyczał dosłownie że coś jest nie tak z tymi wynikami, ponieważ czas na wyczekiwanie był za długi(to już pierwzy symptom, że nie umieją przegrywać).
Następnie Prezydent nie pojawił się na orędziu wyborczym… można było przypuszczać że jest leniwy, no ale bez żartów kolejny dowód na to że nie umieją przegrywać.
Z kolei po przegranej Jarosław nie pełni już funkcji szefa PiS… kolejny dowód na to że NIE umieją przegrywać.
Są wredni, ja ich nie rozumiem przecież takim zachowaniem… zaskarbiają sobie poparcie wyborców ;)
Warto jeszcze zauważyć, że koalicja PO-PSL, już zatwierdzona… a ile musieliśmy czekać na koalicje z PiSem? lepiej nie mówić, jednym słowem żałosna partia bez pewnego kierownictwa, takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam.

Windows, a użytkowanie…

listopad 12, 2007

Windows… system znienawidzony przez wielu za błędy które posiada. Inni nienawidzą go za ilość trojanów, wszelkiej maści gówno, które powoduje “groźny format C”…
Mnie jako użytkownika systemu Windows, od kilku lat ten problem nie dotyczy.
Przez ostatni rok, mój Windows był.. nie sypał się recepta na taki system jak mój jest bardzo prosta.
Oto ona:
Po pierwsze podstawowe zagrożenie dla naszego systemu (mowa o windowsie) stwarzasz użytkowniku sam/a musisz wiedzieć jak się z nim obchodzić, ponieważ łatwo ten system spierdolić, aby się nie zbootował, wtedy masz problem ;) . Nie będe pisał jak sie z nim obchodzić, myślę że każdy to wie, przynajmniej każdy czytelnik tego bloga :>.
Otóż kolejnym zagrożeniem jest, i chyba najgorszym internet zawiera on gratisy (dostajemy je przy włączeniu pierwszy raz internet explorera :) nazywamy je spyware bądź też trojanami bądź dialerami, to podstawowe zagrożenia.)
Kolejnym zagrożeniem stały się ataki DDos, na których kompletnie sie nie znam, więc ich nie opiszę wiem tylko tyle, że “magiczne linki” najczęściej są w skrzynce e-mail.
Teraz kolejna sprawa, trzeba wiedzieć jak się chronić przed “podstawowymi” zagrożeniami zwizanymi z internetem, otóż wystarczy zaopatrzeć się w “SpyBota”- Szwedzki programik, genialny wyłapuje dosłownie każde małe wścipskie gówno które próbuje się tu przedostać (do nas).
Kolejnym zagrożeniem jest Emule… największe gówno jakie w życiu widziałem. Może i na stałym ip działa ładnie i szybko u mnie, jak i u moich znajomych się pierdoli mając na mysli u mnie mam na myśli okres około 2 lat temu. Otóż w sieci emule, i nie tylko chociażby na stronie pt. policja.pl działają organizacje RIAA, czyt. organizacje antypirackie, aby się przed nimi chronić wystarczy zaopatrzyć się w “PeerGuardian 2″- Genialny programik który pblokuje spyware, ad-aware, oraz RIAA… z każdej witryny.
Istnieje jeszcze jeden sposób aby Windows “długo stał”… :>
Jeśli lubisz pornografie, wchodź na strony sprawdzone, nie właź na żadne sexplanety, testowałem po 30 minutach około 70 trojanów, bez zabezpieczeń. Z zabezpieczeniami, strony nie otworzył, tzn nie pozwolił otworzyć peeguardian bo wykrył kilka ciekawych połączeń i zablokował witryne, jak wspominałem jest genialny.
To własciwie wszystko, nie pchajcie łap do C… system32, i możecie być pewni że wasz system przestoi kolejny wiek ;) . Warto się jeszcze zaopatrzyć w jakichś antywirusik, tak ot co… polecam dla komputerów z minimum 512 ram i prockiem 1,6 AMD…. Kasperskiego internet security, oczywiście.. kupcie go w sklepach jak ja… :>

Muzyka. . .

listopad 12, 2007

Hardcore, gabber, rap, dance, 80’s oraz wiele innych rodzajów muzyki słuchamy.
Ogółem muzyka, wpływa na nasze życie codzienne, zostało to bowiem udowodnione podczas badań w latach 50-tych.
Wpływa ona na m.i.n metabolizm, umysłowe reagowanie na postrzegane rzeczy oczywiście również na samopoczucie danego słuchacza, tak więc trzeba uważać na to czego się słucha.
Przykładowo piosenka “Gloomy sunday“- z ang. Ponura niedziela, skomponowana przez węgierskiego artystę w latach 40(bodajże), gdy zaczęto ją puszczać w radiu odnotowano wiele samobójstw, a przy ciałach znajdywano karteczkę “Ponura niedziela”.
Autor tej piosenki tworząc ją był zainspirowany, właściwie … był załamany ponieważ w tym dniu rzuciła go jego kobieta, załamał się to zainspirowało go do stworzenia tej piosenki.
Jednak po audycjach w radiu, po odnotowaniu tylu śmierci z powodu tej piosenki władze Węgier, zakazały nadawania tej piosenki.
Pozdrawiam.

Muzyka, pierwszy post.

listopad 12, 2007

Witam, zapewne Ci którzy będą czytać tego bloga(uprzedzam nie będzie częstych aktualizacji), znają mnie… przynajmniej tak im się wydaje.
Utworzyłem bloga z zamiarem… właśnie, jakim? sam tego nie wiem, kiedyś już posiadałem, warto zacząć od nowa, nieprawdaż;)?.
Tematów poruszanych tu będzie wiele, np:
-polityka
-motoryzacja
-komputery
-muzyka
i wiele innych ciekawych bądź nie tematów.
Więc jedyne co zostaje mi zrobić, to nie… przedstawianie się, tylko pozdrowić Was, oczekując na komentarze, które będą moderowane.. no i chyba zająć się pisaniem o rzeczach ważnych, mało ważnych, nieważnych.