Od czasów niepamiętnych, kiedy to studenci wyprowadzili się ode mnie z bloku, zabrali ze sobą router, który dawał internet nie tylko mnie czy im, ale mojej mamie. Jak dla mnie jeszcze 2-3 miesiące temu router to była czarna magia. Powiem szczerze jest to przydatne urządzenie które rozdziela internet na komputery. Postanowiłem więc zainwetsować 66zł, bez dostawy, tyle mnie wyniósł. Oczywiście jest okrojony ponieważ nie ma Wi-Fi. Jednak kabel starczy. Instalacja sterów poszła gładko, potem już tylko problemy(tak jak myślałem). Znaczy wszystko szło dobrze i nawet skonfigurowałem (kofiguracja przez www). Ale sieci jak nie było tak nie było. Szybka przesiadka na modem i poszukiwanie w googlach co zrobiłem źle… po paru minutach siedzenia i myślenia oraz powtórzenia procesu konfiguracji, postanowiłem zrestartować system.Po restarcie, miałem sieć! szybko zapierdalałem do arkadii po kabel (bo jakby mam najbliżej). 3 metrowy Hub-Pc 20zł(za router dałem 60)… Podłączyłem, myśląc że będe musiał coś kofigurować jeszcze u matki, ale nie… działa. Internet jest. Jedną z jego zalet jest napewno sieć QoS, oraz zabezpieczenie w postaci ścianki ogniowej. Nie ma wi fi co dla mnie jest tylko i wyłącznie zaletą, sieć można rozdzielić na 4 komputery co w zupełności jak na razie mi wystarcza. Słowem router pentagrama, to chyba najtańszy, ale mogę go tylko polecić do podzielenia ADSL’owskiego łącza nadaje się idealnie.

Pozdrawiam.

Miesiąc nie pisałem… zaliczałem, zaliczyłem.

Ale do rzeczy, w tej notce porównam (przynajmniej z mojego punktu widzenia) odtwazacze mp3. WMP(Windows media player), Winamp, Foobar, AiMP 2. Pierwsze dwa odtwarzają też filmy, ale co tam. Są najpopularniejsze.

Windows media player: Długo… bardzo długo z niego korzystałem, niezły korektor, sporo pluginów. Z wizualizacji nie korzystam więc sie nie wypowiadam, jedyne co pamiętam to pixelowate animacje. Jego zaletą jest że jest on windowsowski, dzięki czemu ma sporą liste zwolenników, w tym mnie nie ukrywam, jest po prostu od początku w systemie. O WMP 9,10 i starszych wersjach się nie wypowiem. Natomiast WMP 11, pokazało klase, zużycie ramu dość wysokie jak na odtwarzacz, bo może dojść nawet do 60mb ramu. Jednak jest intuicyjny, posiada ciekawe rozwiązania np odtwarzacz w pasku. Szczere 9/10 minusik za te zużycie ram, no i musiałem sie pobawić w validatory, żeby on na scrackowanej windzie zadziałał (WMP11).

Następnym którego ocenię, będzie Winamp.

Winamp: Czasami wydaje mi się że używa go 90% dzieciaków w internecie, jeszcze kilka lat temu sam używałem, ale kiedy to było. Lubi się zawiesić, to pamiętam poza tym dla mnie to kombajn te shoutcasty, radia… wodotrysk, zużycie ramu porównywalne do WMP11, jednak zapomniałem dodać że oba odtwarzacze, zawieszają się w momencie dodania np: 200 plików mp3 do playlisty. No zawiesza się może tylko winamp bo z wmp nie pamiętam żebym miał taki problem. W każdym razie winamp to bardzo popularny odtwarzacz, umożliwia zrobienie radia internetowego na poczciwej neostradzie :-) . Jednak dla mnie i w mojej opini nie jest on wart ściągania, przy instalacji już instalują się jakieś pierdolone dodatki, których nie potrzeba. 7/10 Zasłużył minus jeden za wodotrysk, minus dwa za spyware.

Teraz, faworyt.

Aimp 2: Używam, od hmm miesiąca. Ściągłem ponieważ szukałem jakiejś alternatywy żeby już nie używać WMP ani winampa, którego zresztą na tym dysku nie było, i nie będzie, nie chciałem też ściągać foobara, ale o tym za moment. Aimp, trafiłem na niego przypadkiem na jakimś blogu, kogoś tam. Ściągnąłem wryło mnie w ziemie jak zobaczyłem ile on ramu potrafi zużyć, 6-12 MB!… to powinno mu dawac już notę 10/10 ale… jest bardzo ładny, na stronie producenta/developera jest pack 60 skórek do pobrania, nawet ze zmienioną skórką nie zużywa więcej ramu. Wg mnie jest po prostu bezkonkurencyjny, nie chcę być stronniczy… ale to prawda. Zużywa mało ramu, posiada bardzo przyjemny interfejs graficzny, intuicyjną obsługe. To sprawia że daje mu 10/10 bez mrugnięcia okiem, do tego korektor dość rozbudowany, 4 efekty do rozniesienia dźwięku po pokoju. Pasuje mi w 100%.

Foobar: Rodowity projekt, od polaków dla polaków. Jego podstawową zaletą jest zużycie ram, kltóre nie przekracza 10 mb. Nie zacina się również przy bardzo dużej ilości plików. Jest czytelny, praktyczny. I tylko tyle. Ma chyba najlepszy korektor jaki w życiu widziałem w odtwarzaczu mp3, re-sampling itp. Ci którzy go używają to go sobie chwalą, ja używałem i nie pochwaliłem owszem jest świetny, lecz wygląd pozostawia wiele do życzenia. dla mnie 9/10

Osobiście ze wszystkich tych polecam ostatnie dwa, jeśli chcecie czysty dźwięk, soczysty oraz niewielkie obciązenie systemu.

Internet explorer, Netscape, Mozilla(ff). Którą wybrać?…

Jeżeli chodzi o zużycie ram. To netscape kładzie każdą z wymienionych powyżej. Zacznijmy więc od:

Netscape. Pierwsza przeglądarka, która wypowiedziała wojne microsoft’owi(dzięki czemu powstał IE). Projekt netscape’a posiada sporo zwolenników, po zainstalowaniu nie musiałem się długo domyślać. Pierwsze co rzuca się w oczy to przyjemny interfejs graficzny, silnik jest od mozilli, co widać. Jest ładny, to już stwierdziliśmy. Z ciekawości, że nie został wyjebany jak opera wcześniej, zerkłem w zużycie ram’u. Tutaj jak spojrzałem, mało nie pierdolnąłem. Mozilla przy dwóch zakładkach zżera około 100-200 ram takie jest realne zużycie. Netscape navigator zużywa 13-40 ram’u, mimo tego że jest właściwie kopią mozilli ale jak widać coś musieli zrobić. Poza tym jest szybki, z ciekawości porównałem czas włączenia strony. Mozilla przegrała ze “starszym” bratem, czyli netscape’m. Oceniam z czystym sercem tą przeglądarke na 10/10.

Następną przeglądarką jaką opisze będzie wszechzajebista mozilla firefox.

Mozilla. Przeglądarka, którą znam od dawna. Zacznę od… ram’u jest to moim zdaniem największy minus tej niezłej przeglądarki. żeby porządnie jej użyć, bez nerwów… trzeba minimum 256 mb ram. W porównaniu z netscape’em wypada blado. Zużycie przy 2 zakładkach wynosi prawie 100 mega ram’u co przekracza wszelkie oczekiwania. Jest napewno ładna i przyjema dla użytkownika, jest szybka ale nie tak jak netscape ale czy 1 sekunda wolniejszego ładowania stron jest najważniejsza? nie. Najważniejsza jest wydajność, posiada sporo pluginów, nowa mozilla 3.0 wersja beta. Posiada sporo ciekawych rzeczy np pobieranie plików jest umieszczone w pasku przeglądarki, klikamy raz i sie wyświetla, ciekawy patent. Używam jej od dawna, jest niezawodna, raz na jakiś czas pamiętam że lubiłą gubić zakładki i hasła, ale to sie skończyło. Ogólnie przeglądarka jest jedną z najlepszych co potwierdzają różne serwisy. Oceniam ją na 9/10 minus jeden, bo zużycie ramu jest zbyt duże.

Explorer. Gdy netscape, został wydany tak jak napisałem wypowiedział wojne przeglądarek gate’sowi :) . Ten postanowił stworzyć internet explorera. Porównywać oczywiście wypada ie 7, 6 nie miała kart stary styl słabe zabezpieczenia… Także ie7 muszę powiedzieć że nie jest złą przeglądarką zużywa mało pamięci, bardzo niewiele tyle co netscape. Właściwie nie użytkowałem go często, ani długo gdyż po zainstalowaniu windy zawsze ściągałem mozille, coś w tym musi być. Jest to dalej najpopularniejsza przeglądarka na świecie, co potwierdzają różne serwisy i sondy. Mozilla stopniowo go dogania, no ale nie oszukujmy się ie to przeglądarka która jest wkomponowana w windowsa. Logicznym jest że mozilla go nie dogoni. Niektórzy twierdzą że ie to swoiste drzwi na świat, przez które każdy może wejść ; ). Jest najbardziej kompatybilną przeglądarką na świecie, większość serwisów jest do niej przystosowana. Ja moge ją polecić tylko zdesperowanym użytkownikom. Oceniam ją na 6/10 minus jeden za dołączaną wersje 6.0 do xp prof. minus jeden za słabe zabezpieczenia. minus jeden za nieczyste wykluczenie z rynku netscape’a. minus jeden, od tak, za stereotyp.

Jaką wybrać? ja korzystam z netscape’a i mozilli. Wybór należy do was :) . Są oczywiście inne przeglądarki avant, maxthon itp. Jednak one oparte są na silniku ie co je zabija.

W końcu miałem dość opery, więc zaczęlem szukać innej przeglądarki spełniającej moje wymagania. Zostałem przy mozilli, mój problem znią był jednak spory, polegał na tym że gdy włączałem byle jaki adres z rozszerzeniem JPG, lub innym graficznym, po prostu zamiast właczenia się obrazka strona wariowała, wkółko się odświeżała i “obrazek: “…” nie może zostać wyświetlony”. Nic nie dawało rezultatów. Jeszcze jednym błędem było nagłe odświeżanie się kart. Wkurwiało to tak że przesiadłem sie na opere, jednak ta mi sie znudziła i nie wydawała sie przyjazna po jakimś czasie. Po tym wszystkim wczoraj postanowiłem się tym jak najszybciej zająć, nie miałem zamiaru rezygnować z najlepszej przeglądarki jaką jest FF. Wyjebałem 4 z 5 rozszerzeń. Został tylko AdBlockplus. Zrestartowałem ją, i nic to samo. Zainstalowałem znalezioną bete 3.0 RC1i muszę powiedzieć że wszystko działa po przeinstalowaniu wszystkich dodatków, pierdół, wreszcie wszystko działa jak należy. Pozatym zmienili lekko interfejs graficzny oraz okno pobierania jest w pasku. Załącze screen’a:

http://img296.imageshack.us/img296/4535/clipboard01ig0.jpg

Zacznijmy więc.

Logitech x-230 Cena: 175zł

Nie jest to zły sprzęt, jak za taką cene nie można spodziewać się brzmienia hi-endowych kolumn. To trzeba powiedzieć szczerze. Ogólnie zestaw posiadam już 2 lata. Ma te 32 wat w RMS’ie wcale tak źle nie gra bas jest, jakby dudniący, lecz ma jebnięcie :) zresztą 2 lata temu zestaw kosztował 190-200zł już nie pamiętam. Teraz 175zł wiele nie stracił, więc naprawde można go polecić do nagłośnienia sporego pokoju. Nie jest to żadna kryptoreklama. W porównaniu z innymi zestawami, nie wypada źle w porównaniu do:

JBL 2.1 cena: 315 zł moc: 45 wat RMS – Gówno prawda, cena prawie dwa razy większa, moc … jest tylko na papierze, słuchałem i wiem. O wyglądzie nie będe mówić, ale wg jbl jest obrzydliwy. :)

Porównywać więcej co nie ma sensu, ze względu na to że Creative, robi plastikowe, brzydkie i do 200zł nie ma nic lepszego, ani ładniejszego. :)

Wniosek: Jakość do ceny 9/10 Wygląd: 8/10 Dźwięk: szczere 6/10 (nie jest to hi-end, i bass przy 70% mocy szaleje, ale wystarczy się pobawić korektorem.)

To by było na tyle, niebawem następna recenzja.

DOPISEK!

Zastanowiłem się troche, i doszedłem do wniosku, że jeśli miałbym kupić zestaw muzyczny do komputera klasy Logitech Z. Za 569zł… chyba bym ochujał, lub jakikolwiek zestaw powyżej 500zł. No kurwa. Jest rozwiązanie, z lepszym dźwiękiem jeśli naprawde zależy nam na dźwiękach za około 500-800zł. Po co zestaw 2.1, 5.1, 7.1… skoro można kupić, przykładowo Wzmacniacz: Yamaha AX-390 + kolumny Altus 140 :) w dobrym stanie. Dostaniemy ten sprzęt w granicach łącznie 800zł, + kabelki do komputera i mamy dźwięk rzędu niezłej, naprawde niezłej dyskoteki we własnym pokoju, trzeba pamiętać o tym jak je ustawić, ponieważ w różnych miejscach dźwięk różnie się niesie. Lecz jest to o wiele lepsze rozwiązanie. :) to tyle co chciałem dopisać ;p.

Tak, możliwe ;) .

Trafiłem to cudo na allegro. Ale nie o tym miała być notka. Ogólnie jeśli chodzi o przenośne dyski w polsce, ceny są większe niż w pozostałych krajach UE. Hmm, co więc mnie skłoniło do zakupu?. Przypadek, i chęć większej przestrzeni. Wiem. Zwykły dysk, Sata II jest tańszy… hmm niekoniecznie, ano dlatego że WD 250gb zwykły, kosztuje 150zł nowy. Z kieszenią 20zł drożej, źle?. W arkadii ceny takich dysków szaleją, 120gb wd passport taka seria, nowy cena 369zł. Nie opłaca się, fakt jest wielkości karty kredytowej… ale cóż. Zależy co kto potrzebuje, mnie jest to potrzebne do domu, czasem do kumpla więc za taką cene, taka pojemność, nówka, z Warszawy. Cudo nic innego jak wam polecić :) . Nie jest to droga opcja (dopłacamy za obudowe 20zł ;) ). I mamy dysk przenośny. Oczywiście można samemu zmontować, lecz to wychodzi minimalnie drożej.

To by było na tyle. Ostateczne zdanie na temat, ostatni werdykt? Prosze bardzo. Super rozwiązanie, nawet do domu. :)

Notka ta.. staje się zapowiedzią, kolejnej, a właściwie serii notek ;) . O recenzjach sprzętu, dostępnego, taniego. Może i będą porównania…

Comming soon.

maj 5, 2008

Prolog notki, “Przenośne dyski twarde”.

:) … jeszcze dziś.

Nałóg, słowo rozległe, bardzo rozległe. Sam posiadam kilka, może nie są złe, aż.. ale są. To trzeba powiedzieć szczerze, internet to najpoważniejszy z nich. Przegladanie stron o newsach ze świata mnie zabija, przyznaje. Macie zapewne swoje nałogi :) . Lecz zastanawialiście się jak zrezygnować z nałogu przykładowo: Inetrnetu?. Ja tak, lecz nie ma na to rady, wiele razy próbowano. Nie da się, są sposoby. Brutalne i mniej brutalne. Jednym z brutalniejszych może być odłączenie bądź przecięcie kabelka. I tak nie działa. Ale do rzeczy żeby rzucić nałóg trzeba mieć cel, no kurwa inaczej się nie da. “rzuć palenie przeciw CBA”. przykładowo, jest wiele sposobów, reklamy Nicorette (biorę takie, którę widze, nie będę się zagłębiał w środowisko nałogów, bo tak naprawdę nałogiem może być wszystko, co szkodzi i nie.). Chociażby jak napisałem nicorette, niby plaster nikotynowy. Niby pomaga, nie wiem nie miałem, nie pale. Lecz po dłuższym zastanowieniu na takie plastry wydacie więcej, przykładowi palacze, niż na same fajki. Co jeszcze? hmm np. wiem że palacz uwielbia smak fajek, tu tego nie będzie, więc tracicie podwójnie, pieniądze i przyjemność.

Wniosek z tego taki że nie ma tak naprawdę skutecznej metody na nałóg.

A… ja wróciłem.

maj 4, 2008

Witam po okresie ciszy, przedwyborczej(?). Właściwie nie wiem co napisać. Cóż, może skrobnę coś o miłości.

Skłoniła mnie do tego znajoma, która ma problem, pewnien. Lubie mieć zdanie na wszystko, na temat miłości, też nie pogardzę. Otóż jeśli są problemy nie wolno tego ciągnąć na siłe, nawet jeśli jest nadzieja, NIE!.

Jeśli jest tak od dłuższego czasu, moja droga nie łódź się że naglę się wszysko poprawi, bo ty go kochasz.

To nie wystarczy, wiesz? On też powinien cię kochać jeśli w waszym wieku, w ogóle można się kochać, jadę po bandzie ale tak trzeba. Inaczej nie wytłumaczę, więc Jeśli nie ma odwzajemnionego uczucia, CHUJ. Rzuć to jak to było w tej piosence: “nawet w komiksach są dymki, tytoniowa propaganda”- To o papieroskach, to samo o miłości można powiedzieć wszędzie reklamują, ale minusów nie ujawniają. “Znajdź sobie absurdalny cel i rzuć to”, Tym razem krótka notka, może skłoni do myślenia. Myślę.

A4tech? Logitech?

listopad 30, 2007

Tak kurwa, a4tech.

Firma, tyle z nią wspomnień, pierwsza myszka :) . Fenomen tej firmy polega na tym że robiąc myszke za 13-15zł (nie pamiętam ile dałem) dorównuje wynikom w grach myszkom za 100zł.. to nienormalne? nie to a4tech. Co do myszek ta firma jest bezkonkurencyjna. Istnieje jeszcze Razor, ale ceny są wysokie, a a4tech z wyżeszj półki za przykładowo 60zł przebija w grach razora za 140zł :) . Testy potwierdzają moje teorie, jedyne co sie nie podoba testerom w gazetach to to, że widać prześwit na diodke podświetlającą scrobler… prześwit który ma może 0,1mm no kurwa mać.  debilizm. w grach radzi sobie świetnie, jak pisałem hmm porównanie z logitechem klasy g15 czy coś takiego, fakt myszka zajebista, tylko po co wydawać 300zł na myszke, mam za 80zł i ona dorównuje w testach temu otóż logitechowi, poza tym moja jest piękna. Jeśli chodzi o klawiatury… hmm a4tech już tu nie radzi sobie super, owszem konkuruje z markami. Jednak ja postawiłem 59zł na logitecha, który jest czarny, piękny odporny na wode :) , cichy, wygodny, piękny, tani, bez minusów, no kurwa bez nich. Poza tym posiada w huj klawiszy multi.. huj wie co nic nie dają, tylko wyglądają ;], ja cenie sobie wykonanie, i tu ono jest za cene niską. nie to co modecom, gówno. cenowo nie ma lepszej klawiatury, w tej chwili za tą cene po prostu lepszej nie dostaniecie;]. Także to tyle, a.. i jeszcze jedno do tekstu zainspirował mnie kolega ;) .